Jak cię widzą, tak cię piszą… Michał Woś

sierpień 21, 2017

Dziś otrzymałam do oceny zdjęcie stylizacji Michała Wosia, wiceministra sprawiedliwości, który tak ubrany pojawił się w redakcji DZ.

Całkiem niedawno garnitur i to jak go nosić uczyniłam już tematem przewodnim moich rozważań, dlatego tym razem chciałabym skierować uwagę na zupełnie inne tory. Męskie buty. O tym jeszcze nie pisałam, a to ważny temat wizerunkowy. Tym razem tylko o tych, które pasują do eleganckich garniturów.

Aby zrozumieć, na czym polega najważniejsza różnica między męskimi butami – oxfordami i derbami, należy poznać pojęcie „przyszwy”. Jest to ta część buta, która jest z dziurkami na sznurowadła. Zamknięta przyszwa jest wszyta pod spód cholewki, a otwarta – naszyta na cholewkę. Buty z zamkniętą przyszwą to oxfordy, a otwartą – derby.

Najbardziej elegancką wersją męskich butów są oxfordy z licowej skóry.

Kolejny typ męskiego obuwia to brogsy. Charakterystyczne w ich przypadku są ażurowe zdobienia. W zależności od ilości dziurek mówimy o pełnych brogsach lub półbrogsach.

Wyjątkowo modne ostatnio są monki, czyli buty zapinane na jedną lub dwie klamerki. Choć nigdy nie będą tak formalne jak oxfordy czy derby, wciąż pasują do garnituru.

Loafersy są przez niektórych zaliczane do mokasynów. To pewnie za sprawą tego, że są butami wsuwanymi na stopę. Moją one jednak podeszwę i obcas. I choć u nas nie są one zbyt popularne, we Włoszech, Stanach i Japonii są powszechnie używane do strojów biznesowych. W odróżnieniu do typowych mokasynów – można do nich nosić skarpety.

Z ogólnych uwag:
– buty z zamkniętą przyszwą są bardziej eleganckie niż otwartą,
– ciemne buty są bardziej eleganckie niż jasne, z tego wynika, że czarne są najbadziej eleganckie,
– buty sznurowane są bardziej eleganckie od wsuwanych,
– skórzana podeszwa jest bardziej elegancka niż gumowa,
– zdobienia odejmują butom formalności i elegancji,
– buty z licowej skóry są bardziej eleganckie niż zamszowe czy nubukowe.

Teraz czas na punktowanie naszego bohatera.

Ładny i ciekawy kolor garnituru – świetnie nadający się na dzień, pasujący do typu kolorystycznego pana Michała.
Doceniam dbałość o szczegóły – odpowiednie długości, widoczne spod marynarki mankiety koszuli oraz poszetkę.
W tym konkretnym zestawie poszetka mogłaby być mniej zobowiązująca. Biała wersja i przy takim ułożeniu jest najbardziej elegancka i idealnie pasuje do ciemniejszych garniturów.
Co do butów. Mamy tu przykład derbów. Osobiście wymieniłabym je na brązowe, w odcieniu czekolady, ale oczywiście czarne także są poprawne.

Moja ocena: 5

Publikacja: Śląsk Plus z dn. 21.07.2017 oraz Dziennik Zachodni z dn. 22.07.2017.

biznes , dress code , Dziennik Zachodni , ocena stylizacji , polityka , styl , wizerunek po męsku
Share: / / /

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Archiwa