Jak cię widzą, tak cię piszą… Roma Gąsiorowska

luty 7, 2018

Przyglądam się dziś aktorce Romie Gąsiorowskiej i stylizacji, w której zaprezentowała się na premierze filmu „Podatek od miłości”.

 
Mogę spodziewać się, jakie będą głosy. Że słabe kolory, że zero kobiecości, że brzydko… 
 
Generalizując, zauważam, że najlepiej oceniamy wygląd tych kobiet, które noszą mocne kolory i fasony podkreślające swoje kształty. 
 
Stanę w opozycji. Nie dlatego, że podoba mi się stylizacja pani Romy (bo czy tak jest, o tym za chwilę), ale dlatego, że nie uważam, aby w przypadku każdej kobiety najlepszym rozwiązaniem było 100% seksapilu. 
 
Spójrzmy na przykład na Francuzki. U nich wszystko jest takie nienachalne. Ani kolory, ani fasony… ale że stylowe są bardzo i kobiece przy okazji też, temu zaprzeczyć się nie da. 
 
Ale właśnie, dlaczego Francuzki wzbudzają aż taki zachwyt?
 
One zawsze tryskają świeżością. Dla nich najważniejszy jest makijaż, kondycja włosów i zapach… Cała reszta to przyjemny dodatek. 
 
Kiedy patrzę na naszą bohaterkę, brakuje mi tego czegoś, co mają w sobie Francuzki. 
 
Plus dla pani Romy za to, że nie siliła się na bycie supersexi, jednak wrażenie ogólne nie jest dobre.
 
Najlepsza w całej stylizacji jest marynarka. Nawet jeśli oversizowa i niezaznaczająca talii. Jednak lepiej wyglądałaby zestawiona ze spódnicą mini lub węższymi spodniami.
 
Za to mamy tu przykład, jak poprawnie zapinać dwurzędowe marynarki. Do naśladowania.  
 
W zawiązku z tym, że wolę pisać o tym, co dobre, skończę w tym miejscu.
 
Moja ocena: 3+
 
Publikacja: Śląsk Plus z dn 2.02.2018 oraz Dziennik Zachodni z dn 3.02.2018
celebryci , Dziennik Zachodni , kolory , ocena stylizacji , Śląsk Plus , styl , wydarzenia
Share: / / /

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Archiwa