Jak cię widzą, tak cię piszą… Anna Lewandowska

luty 18, 2019

Nie pierwszy raz oceniam stylizację Anny Lewandowskiej z Gali Mistrzów Sportu, ale muszę przyznać, że ta właśnie jest moją ulubioną.

Piękna, asymetryczna suknia maxi z długim rozcięciem odważnie odsłaniającym nogę. Choć bardzo minimalistyczna w formie, jest kobieca i seksowna.

Pewnie niektórzy będą narzekać, że przecież jest tyle kolorów, a pani Ania postawiła na „nudną” czerń… ale przecież jest ona najbardziej elegancka w hierarchii kolorów, więc idealnie sprawdza się właśnie na okoliczność wydarzeń wieczorowych i gal wszelakich.

I taka ciekawostka: kiedy pytam innych, z czego wynika to, że tak dużo czarnych rzeczy w ich garderobach, często słyszę, że czarny wyszczupla.

To prawda i fałsz w jednym.

Prawda dlatego, że każdy ciemny kolor w większych ilościach daje optyczne złudzenie pomniejszania. Każdy ciemny, więc czarny także. TAKŻE, podkreślam dosadnie, bo to samo można uzyskać granatem, grafitem, śliwką, czekoladą czy butelkową zielenią. Kolory te, nie będąc czernią, dodatkowo delikatnie ożywią wizerunek i nadadzą mu ciekawszego wyrazu.

Skąd zatem fałsz? Otóż – czarny jest na tyle intensywny, że, „obrysowując” sylwetkę, idealnie oddaje jej kształt. Osoby, którym zależy na efekcie wyszczuplającym, najczęściej nie chcą wyraźnie uwidaczniać i eksponować swoich kształtów. Czarny w takim przypadku nie pomaga, a jego działanie jest wręcz odwrotne od zamierzonego. 

Wracając do naszej bohaterki.

Ogromny plus za ciekawe sandałki. 

Naturalne włosy i paznokcie, delikatny makijaż, usta w kolorze nude, prawie brak biżuterii…  stanowiły idealną oprawę do cudnej sukni. 

Moja ocena: 5

Publikacja: Śląsk Plus z dn. 25.01.2019 r. oraz Dziennik Zachodni z dn. 26.01.2019 r.

celebryci , Dziennik Zachodni , kolory , ocena stylizacji , Śląsk Plus , sport
Share: / / /

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Archiwa