Nie ma świąt bez prezentów i bez… Love Actually

grudzień 12, 2014
Pamiętacie taką scenę z filmu „Love Actually”, kiedy grana przez Emmę Thomson Karen znajduje w kieszeni męża pudełko z pięknym naszyjnikiem?

Szczęśliwa myśli, że to prezent dla niej, ale ta radość gaśnie, kiedy okazuje się, że pod choinką w prezencie od męża znajduje… płytę. Swojej ukochanej, co prawda, Joni Mitchell, ale jednak tylko… płytę. Złote serduszko było bowiem prezentem dla innej kobiety. Zawsze tak samo wzrusza mnie moment, kiedy Karen słucha potem muzyki i płacze.
W obdarowywaniu prezentami naszych bliskich jesteśmy często jak Mikołaj, któremu zabiegane elfy wrzuciły do worka co popadnie, bo w pośpiechu. Bywamy też Mikołajami do bólu praktycznymi albo takimi, którzy błądzą i nijak nie umieją trafić do serc swoich bliskich.
A wbrew pozorom trafić do serca drugiej osoby jest bardzo łatwo! Każdy bowiem lubi być rozpieszczany, czuć się  piękny i wyjątkowy.Synergiczne propozycje to:

– imienne karnety prezentowe na usługi,
– kwotowe karnety prezentowe do wykorzystania na dowolne usługi i produkty,
– kosmetyki kolorowe,
– wysokiej jakości pędzle do makijażu,
– wyjątkowe dodatki.Zachęcam do bycia oryginalnymi. I do wręczania prezentów z miłością!

Zdjęcie z sesji, w której brałam udział przed kilkoma miesiącami. Miało być słodko. I było. Jak to w święta…

Production: Monika Grzesik
Photo: Iza Habur
Models: Karolina Morawiec, Marcin Józefowski
Styl: Tatiana Szczęch
Make-up&Hair: Lena Zięba, Natalia Polek

prywatnie , sesje zdjęciowe , styl
Share: / / /

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Archiwa